„Najlepsze obuwie – to brak obuwia” Hipokrates ( 460 – 377 p.n.e.)

Chcąc zaznać dobroczynnych właściwości obcowania z zimnem nie musisz od razu uprawiać ekstremalnego morsowania, wykupywać karnet na komorę kriogeniczna, czy jak Wim Hof wchodzić zimą, toples na Kilimandżaro albo w sandałach na Mount Everest (5). Jest dużo prostszy sposób szybki, bezkosztowy i zimą dostępny od ręki, a właściwie stopy. To po prostu, chodzenie boso po śniegu.
Jeśli masz w pobliżu choćby mały skrawek ośnieżonej powierzchni zrób to od razu, po przeczytaniu tego artykułu!
Starożytne kultury żyjące w śniegach północy, jak Słowianie, Wikingowie czy ludy Syberii traktowały codzienny kontakt ze śniegiem jako zabieg higieniczny, ale i leczniczy. W ich kulturach ekspozycja na zimno i bezpośredni kontakt ze śniegiem były wykorzystywane w praktykach duchowych pozwalających na wejście w trans, oczyszczenie umysłu i duszy. Systematyczne praktykowanie chodzenia boso, a tym bardziej po śniegu rozwija więź z naturą, odporność i wytrzymałość na negatywne warunki środowiska. Utrzymywanie praktyki uważności, w tak niesprzyjających warunkach to dodatkowa umiejętność życiowa, która pozwala nam pozbyć się stresu i zwiększyć koncentrację w codziennej rzeczywistości. Przezwyciężanie chłodu, a czasem nawet bólu spowodowanego zimnem to nie tylko hartowanie ciała, ale również charakteru człowieka jego odporności na przeciwności losu.
Jaki wyjątkowy czynniki ma tak niesamowite właściwości?

Śnieg – opad atmosferyczny (hydrometeor) w postaci kryształków lodu o kształtach głównie sześcioramiennych gwiazdek, łączących się w płatki śniegu. Po opadnięciu na ziemię tworzy porowatą pokrywę śnieżną, także nazywaną śniegiem. Śnieg powstaje, gdy w chmurach para wodna krystalizuje (resublimuje), tworząc kryształy lodu. (wikipedia.org).
To najprostsza, sucha definicja śniegu.
Ale śnieg, a szczególnie świeżo spadły na Boże Narodzenie czy Nowy Rok, to wyczekiwany przez wszystkich niesamowity gość z nieba. To wspomnienia, dziecięca radość i niesamowity spokój ogarniający wszystko wokół. W tym zjawisku atmosferycznym jest coś niezwykłego, co wpływa na nasz nastrój i oczyszcza duszę.
Patrząc na to z bardziej naukowego punktu widzenia, płatki śniegu to kryształy lodu o płaskiej strukturze mające po sześć prawie identycznych, ramion. Choć podobne to jednak różnią się między sobą zasadniczo. Podobno nie sposób znaleźć dwóch identycznych płatków, co już samo w sobie jest magiczne. Płatek śniegu to zamrożona energia wody to jej pierwotna pamięć w najczystszej formie.
W tym miejscu chciałbym przywołać słynne doświadczenia japońskiego badacza Maseru Emoto badającego wpływ emocji, myśli czy muzyki na strukturę wody, jej energię i pamięć. Okazuje się, że zamrażana woda poddana pozytywnym emocjom, pozytywnym wibracjom np. muzyka klasyczna przybiera kształt płatków śniegu. Struktura płatka lodowego jest najbardziej doskonałym stanem wody (1). Jej pierwotną postacią, dlatego najlepiej ustrukturyzowaną wodą jest ta z lodowców.

W tym miejscu dochodzimy moim zdaniem, do najważniejszej korzyści jaka płynie z chodzenia po świeżym śniegu. Nasze stopa, na której mieści się ok 200 000 zakończeń nerwowych, w tym punkty refleksologiczne połączone ze wszystkimi organami ciała. Jest zdolna do przyjęcia energii i pamięci wody i przekazania do każdego organu naszego ciała. Podobna sprawa dzieje się w przypadku naszych rąk przy lepieniu bałwana czy rzucaniu śnieżkami. Sami pomyślcie, ile radości i szczęścia dostarczają nam tak proste zabawy i to bez względu na wiek czy status społeczny.
Któż tego nie lubi?
Lubił to, choć nigdy się do tego nie przyznał, nawet taki ekscentryk jak Ebenezer Scrooge – główny bohater opowiadania „Opowieść wigilijna” Charlesa Dickensa.
Tak moim zdaniem, choć nie ma na to w pełni potwierdzonych dowodów naukowych pozyskiwanie pozytywnej energii ze śniegu, to jedna z najważniejszych korzyści dla naszego organizmu. Bezpośrednie połączenia z naszymi centrami energetycznymi (czakrami), poprzez stopy czy dłonie zapewnia szybkie ładowanie ich pozytywną energią jak akumulatory. Poza tym, wolne elektrony pochodzące z płatków lodu doskonale nas uziemiają, podobnie jak chodzenie po rosie czy wilgotnej ziemi i likwidują większość wolnych rodników w ciele. Żeby nie być gołosłowny to przytoczę fakt skonstruowania nanogeneratora czerpiącego energię elektryczną z płatków śniegu.
„Urządzenie jest małe i zostało stworzone w technologii druku 3D. Przedmiot jest cienki i elastyczny, niczym kawałek plastiku. Urządzenie, a raczej, żeby użyć bardziej fachowego określenia – nanogenerator wytwarza ładunek elektrostatyczny z padających płatków śniegu.”- Richard Kaner, Maher El-Kady z Uniwersytetu Kalifornijskiego (2)
Jest coś pięknego w stąpaniu po śniegu, po którym nikt jeszcze nie szedł. Zaczynasz wierzyć, że jest w tobie coś wyjątkowego, choć jednocześnie wiesz, że to nie prawda.
Carol Rifka Brunt (1970r n.e.) pisarka

Chodzenia boso po śniegu – korzyści lecznicze
- Wzmacnia odporność
Systematyczne chodzenie boso po śniegu wzmacnia odporność organizm, poprzez stymulacje układ odpornościowego do zwiększenia produkcji leukocytów i makrofagów. Krótkotrwała ekspozycja na niskie temperatury działając na zasadzie hormezy mobilizuje organizm do szybkiej reakcji w przypadku wystąpienia infekcji szczególnie górnych dróg oddechowych. Naukowo udowodniono, że osoby regularnie praktykujące tę aktywność rzadziej zapadają na infekcje i a ich organizm jest silniejszy i bardziej wydolny.
- Poprawia krążenie
Drastyczna ekspozycja na zimno powoduje silne zwężenie naczyń krwionośnych, co jest naturalnym mechanizmem ochronnym przed wychłodzeniem. Ten skurcz wywołuje odpływ krwi, ale i zalegającej limfy z kończyn dolnych. Jednocześnie po zakończeniu śniegoterapii i rozgrzaniu stóp następuje silne rozszerzenie naczyń krwionośnych, co poprawia ukrwienie kończyn dolnych i wzmaga elastyczność tętnic i żył. W trakcie tego procesu następuje wydzielenie przez endotelium dużych ilości tlenku azotu, który wpływa na cały organizm. Jego obecność w krążeniu powoduje ogólnoustrojowe rozszerzenie naczyń krwionośnych, spadek ciśnienia tętniczego, lepsze dokrwienie i odżywienie wszystkich narządów.
- Redukuje stres
Chodzenie boso po śniegu to jednoczesna ekspozycja na zimno połczona z intensywnym uziemianiem. Ten super zestaw idealnie wpływa na poprawę naszego stanu psychicznego i drastycznie obniża poziomu stresu. Początkowa ekspozycja na zimno wywołuje w naszym organizmie szok hormetyczny, wyrzut adrenaliny i kortyzolu. Ale po krótkim czasie organizm wraca do równowagi i nie dość, że zmniejsza poziomy tych hormonów, to dodatkowo stymuluje uwalnianie hormonów szczęścia, endorfin. One w sposób naturalny zmniejszaj odczucia bólowe i poprawiaj nastrój tak że brodzenie w śniegu staje się czyst przyjemności. Te przyjemne odczucia utrzymuj się długo po zakończeniu śniegoterapii poprawiając nasz nastrój, łagodzc napięcia i depresje. Ta śnieżna kuracja jest idealną form medytacji uważności, to właśnie w tym momencie nasze ciało i umysł skupia się tylko na przeżyciach „tu i teraz”, a to jest tych parę minut idealnego odpoczynku od stresu dnia powszedniego. Śniegoterapia wykonywana w godzinach wieczornych, najlepiej przed snem przyspiesza zasypianie i poprawia jego jakość.
- Zmniejszony stan zapalny.
Ekspozycja na zimno nawet w tak małym zakresie jak chodzenie boso po śniegu działa mobilizujco na cały organizm (szok hormetyczny), a to wytłumia większość chronicznych procesów zapalnych w organizmie. Jednym z mechanizmów jest obniżenie hormonu stresu, kortyzolu czy wzrost wydzielania noradrenaliny, która hamuje powstawanie molekuły zapalnej TNF-alpha.
- Zmiany metaboliczne
Wyrzut noradrenaliny przy ekspozycji na zimno powoduje wzrost funkcji kognitywnych w naszym mózgu, takich jak skupienie, uważność, możliwości uczenia się i zapamiętywania.
Regularne obcowanie z zimnem zmienia również strukturę naszej tkanki tłuszczowej i godpodarkę lipidami. Wytwarza się brunatny tłuszcz, BAT (Brown Adipose tissue), który jest w stanie generować duże ilości ciepła. Jednocześnie wpływa na zmniejszenie insulinooporność.
Szok hormetyczny wpływa bezpośrednio na procesy energetyczne w komórkach zwiększając masę i ilość mitochondriów.
Białka szoku termicznego powstające przy obcowaniu z chłodem wpływaj na odpowiednie formowanie, strukturyzację innych białek w całym organizmie. Proces ten zapobiega przedwczesnemu rozkładowi struktur białkowych, jak choćby kolagenu czy elastyny w tkance łącznej. To się przekłada na lepszy wygląd skóry i elastyczność naczyń krwionośnych, co poprawia nasz wygląd i powstrzymuje procesy starzenia.

Praktyczne rady jak chodzić boso po śniegu
- Wybierz zawczasu miejsce do chodzenia. Powinno być czyste, bezpieczne, żeby zapobiec ewentualnym zranieniom czy urazom stóp. Najlepiej blisko domu lub pomieszczenia, gdzie możesz się rozgrzać po śniegoterapii.
- Załóż ciepłą odzież, czapkę i rękawiczki tak żebyś czuł się komfortowo i nic oprócz stóp ci nie marzło.
- Zabierz ze sobą, mały ręcznik i zapasowe, cieple, wełniane skarpety gdybyś naprawdę zmarzł.
- Pierwszy kontakt ze śniegiem według mojej praktyki nie powinien być dłuższy niż 30 sek. Później należy go stopniowo wydłużać w zależności od osobistej tolerancji na zimno. Dla osiągnięcia zdrowotnych korzyści wystarczy codzienne, systematyczne, 2 – 3 minutowe przebywanie na śniegu. Jeśli ktoś wyjątkowo dobrze toleruje zimno można znacznie wydłużyć czas ekspozycji. Ja jednak, zalecam robić to z kilkuminutowymi przerwami na rozgrzanie stóp i ponowne wyjście na śnieg.
- Czas ekspozycji jest też zależny od temperatury otoczenia, im zimniej tym krócej. Najbardziej optymalna temperatura, to ok. -5 C.
- W trakcie śniegoterapii cały czas jesteśmy w ruchu: chodzimy, drepczemy możemy też biegać byle ostrożnie, bo o upadek nietrudno.
- Po zakończeniu śniegoterapii nie wycieraj stóp do sucha. Załóż na chłodne, wilgotne stopy wełniane skarpety żeby zebrana wilgoć mogła jeszcze przez jakiś czas przenikać do organizmu, a nogi rozgrzewały się spokojnie i stopniowo co korzystnie wpływa na przepływ krwi i limfy (4).
- Po powrocie wskazane jest wypicie ziołowej herbaty rozgrzewającej, z imbirem i cynamonem, a i mały kieliszek dobrej nalewki imbirowej czy z czarnego bzu na pewno nie zaszkodzi.
Środki ostrożności i przeciwwskazania.
Każda nawet najbezpieczniejsza terapia ma swoje ograniczenia, a tym bardziej jeśli chodzi o kontakt z zimnem. Dlatego, jeśli chcesz zacząć uprawiać chodzenia boso po śniegu upewnij się, że nie masz żadnych dolegliwości, takich jak artretyzm, zespół Raynauda, zaburzenia krążenia – mikroangiopatie, choroby sercowo-naczyniowe czy nerek i układu moczowego. A także w każdym innym przypadku, kiedy po prostu nie czujesz się w pełni zdrowy skonsultuj to z lekarzem prowadzącym.
Życzę przyjemnych zimowych spacerów. Boso przez śnieg!!!
Dark Oro.

Wskazówka od autora.
Chodzenie boso, a tym bardziej po śniegu, żeby dało pełnie korzyści powinno być systematyczne. Niestety czasami zła pogoda, brak motywacji czy po prostu brak śniegu uniemożliwiaj nam wykonywanie tej czynności. Mam na to skuteczny sposób!!! Przygotuj miskę z zimną wodą i dodaj do niej sporo lodu, zanurz stopy w tej mieszance i przedreptując z nogi na nogę wytrzymaj, ile możesz. Następnie spaceruj bosymi, mokrymi stopami po mieszkaniu. Czynność tą możesz powtórzyć nawet kilkakrotnie. Możesz ją praktykować także latem pomiędzy sesjami uziemiania (earthing, grounding). Zachowaj ostrożność, bo może być ślisko!!! Po sesji załóż ciepłe, wełniane skarpety bez osuszania stóp i chodź bez obuwia, ile dusza zapragnie.
LITERATURA:
- https://dobrewiadomosci.net.pl/84-woda-reaguje-na-nasze-mysli-i-slowa-oraz-potrafi-je-odzwierciedlic/
- https://polskieradio24.pl/artykul/2329423,Naukowcy-pozyskali-prad-z-platkow-sniegu
- Władysław Lenkiewicz, Adam Marasek: Zimowa turystyka piesza w górach. Centralny Ośrodek Turystyki Górskiej PTTK, 2008.
- Sebastian Kneipp, Moje leczenie wodą, Księgarnia Józefa Kosel, 1923.
- Metoda Wima Hofa. Aktywuj pełnię swojego potencjału. OSMpower, 2020.
