BATUMI, ECH BATUMI…

Batumi to nie Gruzja, a Gruzja to nie Batumi.

.

Batumi, ech Batumi
Herbaciane pola Batumi
Cykadami dźwięczący świt
Świadkiem był szczęścia chwil

Ola Obarska „Filipinki”

Słowa tej piosenki rozbrzmiewają każdego wieczoru na Bulwarze Batumi wraz z tańczącymi fontannami. Pamiętam, jak w 2020 r. po zniesieniu kwarantanny w mieście i oficjalnym otwarciu sezonu turystycznego w Gruzji po raz pierwszy ją usłyszałem. Łezka w oku mi się zakręciła, bo to był taki miły polski akcent na obcej ziemi i jeszcze odżyły wspomnienia z dzieciństwa. Bardzo często muzyka ta była odtwarzana z czarnej winylowej płyty w domu babci, ai ona sama ją nuciła, lekko fałszując. A teraz, ja jestem tutaj i mogę tylko zaśpiewać z Filipinkami. „Batumi, ech Batumi”.

Batumi to bajkowe miasto położone w przepięknym miejscu na wybrzeżu Morza Czarnego, przy ujściu rzeki Çoruh z masywem Małego Kaukazu za plecami. To położenie sprawia, że miasto ma bardzo specyficzny klimat określany jako podzwrotnikowy wilgotny i rzeczywiście suma opadów jest tam kilkakrotnie wyższa niż w innych regionach Gruzji. W sezonie letnim przy temperaturze dochodzącej do 30 stopni Celsjusza wilgotność wzrasta do 90%, co staje się czasem nie do zniesienia. Dlatego w tym okresie rdzenni mieszkańcy Batumi z całymi rodzinami wyjeżdżają w góry Małego Kaukazu, gdzie panują dużo lepsze warunki pogodowe, a w mieście zostają tylko tłumy turystów.

Ten klimat ma też swoje plusy szczególnie dla świata roślin, sezon wegetacji trwa tutaj przeszło 10 miesięcy. Pamiętam jak pierwszy raz wszedłem do lasu koło Batumi okolice góry Zielony Przylądek niedaleko Ogrodu Botanicznego. W tym lesie było wszystko, wielkie 100 letnie eukaliptusy i to kilka gatunków, rozłożyste orzechy włoskie (tutaj zwane greckimi ), figowce, dziko rosnące drzewa cytrynowe i mandarynkowe z wiszącymi owocami. A za następnym wzniesieniem, nad brzegiem morza zagajnik z palmami i bananowcami na tle bambusowego lasu. Tutaj pierwszy raz mogłem zobaczyć na własne oczy fenomen rosnącego bambusa, który po 5 latach budowania podstawy w postaci swego systemu korzeniowego w ciągu dwóch dób przyrósł 180 cm, a po 2 tygodniach miał ponad  20m wysokości. Pod nogami rozpościerał się kobierzec roślin jak z najlepszej kwiaciarni, trzykrotki, bluszcze, cyklameny, języczniki i inne paprocie, których nazw nie pamiętam, a wokół kwitnące fioletowo i niebiesko fiołki. W każdym miejscu, w które spojrzałem spływały z gór w formie kaskad małe potoczki krystalicznie czystej wody. Mimowolnie wzrokiem zaczęłam szukać ukrytych w zaroślach misiów koala, małych małpek czy przelatujących papug. Wtedy pomyślałem sobie, „Tak, to istny raj” i przypomniała mi się gruzińska legenda o Ziemi Pana Boga, która Gruzini z upodobaniem opowiadają każdemu i to po kilka razy. Nie znacie? Znacie, to bez znaczenia posłuchajcie jeszcze raz.

Zurab Martiashvili – paintings

„Legenda głosi, że na początku stworzenia świata Pan Bóg rozdzielał narodom połacie ziemi. Kiedy większość czekających w kolejce przepychała się i kłóciła o najlepsze miejsce na globie, Gruzini, znudzeni czekaniem, rozłożyli pod drzewem kosze z pożywieniem, winem i rozpoczęli biesiadę. Weseląc się śpiewem i tańcami, nie zauważyli, jak nadszedł zmierzch. Strudzony pracą Pan Bóg udawał się na spoczynek, kiedy zauważył rozbawiony naród, który dopiero wówczas zaczął dopominać się o kawałek ziemi. I gdy Pan Bóg nie chciał im nic już dać, wówczas powiedzieli, że musieli podjąć swych gości i nie mogą wstać od stołu, aż nie wzniosą toast za Trójcę Przenajświętszą i Bogurodzicę Maryję Pannę. Zwrócił się wówczas do nich Pan Bóg, mówiąc: „Kiedy wszyscy walczyli o ziemię dla siebie, wy się weseliliście, biesiadując i ciesząc się tym, co macie. Rozdałem jednak już tereny, które miałem. Zachowałem jednak pewien mały skrawek, który jest tak piękny, że chciałem go zatrzymać dla siebie. Ale spodobaliście mi się i wam go daruję” ( ks. Dariusz Komadowski, misjonarz na misji w Arali w Gruzji ).

Tak prawdę mówiąc, to jest w tej legendzie ziarnko prawdy, Gruzja nie tylko Batumi czy Adżaria to piękna kraina, w której jest wszystko. To tutaj w ciągu jednego dnia możesz jeździć na nartach na lodowcu i kąpać się w ciepłym morzu w promieniach zachodzącego słońca. Możesz przemierzać wilgotny podzwrotnikowy las w Parku Narodowym Mtirala a następnego dnia wysychać na pustynnym stepie w Park Narodowy Waszlowani. Tak, Gruzja to taka mała bombonierka w której każda czekoladka jest niespodzianką, może być super słodka ale czasem jest słodko-gorzka a czasem kwaśna jak zepsute wino.

Takie jest też Batumi, pełne kontrastów. Miasto gdzie nowoczesne budowle rosnące jak grzyby po deszczu sąsiadują z rozpadającymi się budynkami z epoki ZSRR czy jeszcze starszymi. Ulice i chodniki zrobione z kostki i płytek granitowych rozsypujących się pod kołami samochodów czy zmieniające się po deszczu w potoki z powodu niewydolnej kanalizacji. Miasto gdzie aby wjechać winda chcąc dostać się do własnego mieszkania musisz zapłacić ale płacisz też jak zjeżdżasz w dół. Miasto nowoczesnych handlowych galerii i bulwarów ale i małych osiedlowych czy miejskich targowisk.

To tutaj gruzińska babcia na prowizorycznym straganie sprzedaje owoce i warzywa z własnego ogródka na głównej ulicy bez żadnych zezwoleń. Są tu miejsca, gdzie kupujesz tytoń na kilogramy bez akcyzy i podatków, a także możesz spróbować legalnie smaku najlepszych papierosów na świecie ( oczywiście też bez akcyzy ) kupowanych na sztuki. Na bazarach i targowiskach wszyscy chętnie częstują cię winem czy chachą własnej produkcji ( nieraz powyżej 50%, też bez akcyzy ) i nim kupisz litr czy dwa już wracasz do domu na bardzo miękkich nogach. W Batumi tak jak w większości dużych miast na głównych ulicach i placach panuje porządek. Od samego rana ekipy sprzątające zaczynają pracę, podobnie wieczorem ale wystarczy zejść z turystycznych szlaków czy przejść się brzegiem rzeki lub morza ( poza strefa turystyczna) aby natknąć się na zwały śmieci w postaci butelek PET i wszechobecnych woreczków foliowych, w całej Gruzji a szczególnie na prowincji to istna plaga.

Oj bracia Gruzini, nie dbacie Wy o swój piękny kraj, który dostaliście w darze od Pana Boga. 

Dark Oro.

Posts created 41

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top