Omnia sunt venena, nihil est sine veneno. Sola dosis facit venenum – Paracelsus

Tojad – zabójczy uzdrowiciel. Właściwości lecznicze jednej z najbardziej trujących roślin świata
Tojad (łac. Aconitum napellus), znany również jako mordownik, mniszek, wilcza jagoda lub hełmowiec, to jedna z najsilniej trujących roślin w Europie. Choć budzi grozę wśród botaników i toksykologów, od wieków był wykorzystywany w medycynie ludowej, a dziś niektóre preparaty z tojadu mają zastosowanie w nowoczesnej fitoterapii – zwłaszcza w homeopatii oraz badaniach nad substancjami o działaniu przeciwbólowym i neuroprotekcyjnym.
Trucizna czy lekarstwo?
Roślina zawiera szereg alkaloidów diterpenowych, z których najważniejszy to akonityna – substancja wpływająca na działanie kanałów sodowych w neuronach. Już dawka 1–2 mg akonityny może zabić dorosłego człowieka [1]. Pomimo tej ekstremalnej toksyczności, małe, kontrolowane dawki wykazują działanie:
– przeciwbólowe, szczególnie przy bólach reumatycznych stawów,
– przeciwzapalne, związane z zapaleniem okołostawowym i stanami zapalnymi tkanki łącznej,
– przeciwgorączkowe, w początkowych stanach wirusowego zapalenia, przebiegającymi ze stanami lękowymi
– uspokajające, w przypadkach napadu paniki i stanach lękowych,
– rozgrzewające przy neuralgiach i reumatyzmie.
Tojad działa błyskawicznie – zarówno toksycznie, jak i terapeutycznie. Dlatego od wieków był traktowany jako „roślina graniczna” – między życiem a śmiercią, trucizną a lekarstwem.
Zastosowanie lecznicze – przeszłość i współczesność
1. Reumatyzm i bóle nerwowe
W medycynie chińskiej oraz ajurwedzie (jako Vatsanabha) przetworzony tojad używano w leczeniu bólu stawów, rwy kulszowej, zapalenia nerwów oraz migren. Sporządzano maści i nalewki, które aplikowano miejscowo [2].
2. Homeopatia
W nowoczesnej homeopatii stosuje się preparaty Aconitum napellus w mikroskopijnych dawkach, głównie w stanach nagłych – gorączka z lękiem, początki infekcji wirusowych, nerwice, ataki paniki [3]. Lek ten pojawia się w zestawach ratunkowych (np. „Aconitum D30”).
3. Układ sercowo-naczyniowy
Niektóre badania sugerują, że alkaloidy tojadu wpływają na przewodnictwo impulsów w mięśniu sercowym, co może mieć potencjał terapeutyczny w leczeniu arytmii – choć ich toksyczność, w chwili obecnej uniemożliwia kliniczne zastosowanie w tej formie [4].
4. Nowotwory
Wstępne badania in vitro wykazały, że niektóre pochodne alkaloidów z tojadu mogą indukować apoptozę komórek nowotworowych – m.in. w raku żołądka i płuc [5]. Trwają prace nad uzyskaniem mniej toksycznych analogów akonityny.

Gdzie stosowano tojad?
Europa – w średniowiecznej medycynie klasztornej stosowano go do leczenia dny moczanowej i bólu.
Chiny i Tybet – do dziś używa się przetworzonego tojadu w tradycyjnej medycynie (roślina musi być dokładnie gotowana w celu detoksykacji!).
Indie – w Ajurwedzie był częścią złożonych receptur przeciwgorączkowych i przeciwbólowych.
Syberia i Azja Środkowa – stosowany także przez szamanów jako roślina rytualna, a niekiedy… jako trucizna do strzał i mięsa w walce z drapieżnikami.
Uwaga: Roślina śmiertelnie niebezpieczna
Kontakt ze świeżym korzeniem tojadu może powodować mrowienie i drętwienie skóry. Spożycie lub wchłonięcie przez skórę nawet niewielkiej ilości alkaloidów może prowadzić do paraliżu mięśni oddechowych i zatrzymania akcji serca. Z tego względu tojad nie jest zalecany do stosowania domowego i powinien być wykorzystywany wyłącznie przez wykwalifikowanych fitoterapeutów.
Podsumowanie
Tojad to przykład rośliny o potężnym działaniu terapeutycznym, ale również ekstremalnym potencjale toksycznym. W badaniach laboratoryjnych i tradycyjnej medycynie pokazuje potencjał w leczeniu bólu, stanów zapalnych i nawet chorób nowotworowych. W przyszłości jego alkaloidy mogą stać się bazą dla nowoczesnych leków – pod warunkiem opracowania bezpieczniejszych form.
Pozdrawiam
Dark Oro.

PS:
Artykuł w dużej mierze został sprowokowany innym wpisem o demonicznej nazwie:
„Dotknięcie tej rośliny może zabić. Rośnie teraz w Polsce”
A mnie przyszło żyć wśród tojadów. Codziennie przechodzę przez jego siedliska i mam się dobrze, pomimo tego, że od miesięcy często stykamy się ze sobą, nigdy nie miałem żadnych dolegliwości, a tym bardziej moje życie nie było zagrożone. Tojadem tym jest Tojad mocny (Aconitum firmum Rchb.) jeden z najbardziej „jadowitych gatunków”.
Od czasu, do czasu widzę jak konie i krowy podjadają liście tej rośliny i nadal mają się dobrze. Dlatego proszę nie straszmy się nawzajem i nie demonizujmy ziół, z którymi żyjemy od tysięcy lat, a często stosujemy je do ratowania naszego zdrowia.
W tym miejscu z uporem maniaka przypominam słynną regułę sformułowana przez Paracelsusa
„Omnia sunt venena, nihil est sine veneno. Sola dosis facit venenum”, co znaczy: „Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka czyni, że dana substancja jest trucizną”.
Przypisy naukowe:
1. Chan TY. Aconite poisoning. Clin Toxicol (Phila). 2009.
2. Wang F. et al. Pharmacological effects and toxicology of Aconitine: a review. Phytother Res. 2018.
3. Bellavite P, et al. Homeopathic medicines for acute respiratory tract infections in children: efficacy and safety. Eur J Integr Med. 2011.
4. Ameri A. The effects of Aconitum alkaloids on the central nervous system. Prog Neurobiol. 1998.
5. Zhang L, et al. Aconitine induces apoptosis through mitochondria-mediated pathway in human lung cancer cells. Toxicol Lett. 2011.
